Na Żuławach, w niewielkiej wsi Rybina, nad rzeką Szkarpawą stoi most kolejowy, który wciąż działa dokładnie tak samo jak ponad 120 lat temu. Żadnych silników elektrycznych, żadnej automatyki – tylko dwie osoby z wielkim kluczem, 12 obrotów dookoła osi i 37-metrowe stalowe przęsło obraca się, by przepuścić pociąg wąskotorówki. To jedyny w Polsce czynny most kolejowy obracany całkowicie ręcznie.
Większość czasu konstrukcja stoi otwarta dla żeglugi. Dopiero gdy nadjeżdża skład Żuławskiej Kolei Dojazdowej, obsługa zamyka most, tworząc przeprawę nad wodą. Potem znowu go otwiera. I tak od 1906 roku.
- unikalny ręczny mechanizm
- piękne widoki na rzekę
- możliwość przejażdżki wąskotorówką
- bogata historia i tradycja
- idealne miejsce na zdjęcia
Most z czasów pruskich, który przetrwał dwie wojny
Konstrukcję zaprojektowała i wybudowała firma Stahlwerke Dortmund AG w latach 1905-1906. Powstał w ciągu linii kolejowej łączącej Stegnę z Nowym Dworem Gdańskim – części sieci wąskotorówek, które pod koniec XIX wieku zaczęły krzyżować Żuławy, obsługując głównie transport dla lokalnych cukrowni. Do czasów powojennych kolej wąskotorowa była tu podstawą transportu towarowego.
W 1945 roku wycofujące się wojska niemieckie zniszczyły most. Odbudowano go w 1948 roku i wrócił do użytku. Po likwidacji Gdańskich Kolei Dojazdowych w 1996 roku wpisano go do rejestru zabytków. Od tego czasu obsługuje już głównie ruch turystyczny – pociągi z wycieczkowiczami, którzy chcą zobaczyć Żuławy z okien wąskotorówki i przy okazji przekonać się, jak działa stuletni mechanizm.
W 1943 roku podczas kampanii buraczanej pociąg ze Sztutowa wpadł do Szkarpawy, bo obsługa nie zdążyła na czas obrócić i zaryglować ruchomego przęsła. Po tym wypadku wyposażono most w dodatkowe zabezpieczenie w postaci kluczy i zamków. W latach 50. barka uderzyła w konstrukcję z powodu słabej widoczności.
Jak działa obrotowy most w Rybinie
Most ma łącznie 43,5 metra długości. Składa się z dwóch części: krótszego przęsła stałego i głównego przęsła obrotowego o długości 37,5 metra. To drugie wsparte jest na centralnym filarze betonowym ustawionym pośrodku rzeki – to właśnie w nim mieszczą się łożyska i cały mechanizm napędowy.
Przez większość czasu most stoi otwarty równolegle do nurtu rzeki, umożliwiając przepływ łodzi, jachtów i barek. Prześwit pod mostem wynosi zaledwie 2,2 metra, więc jachty żaglowe i hausboaty muszą czekać na otwarcie – pod spodem się nie przecisną.
Gdy nadjeżdża pociąg, obsługa najpierw opuszcza przęsło ze specjalnych poduszek hydraulicznych na główne łożysko, zwane królewskim. Dopiero wtedy możliwy jest obrót. Dwóch zwrotniczych chwyta za wielki klucz i zaczyna chodzić dookoła osi mostu, obracając system kół zębatych. Potrzeba 12 pełnych obrotów, żeby ustawić przęsło w pozycji dla kolei. Po przejeździe składu – kolejne 12 obrotów w drugą stronę i most wraca do pozycji dla żeglugi.
Cała procedura odbywa się dokładnie tak samo jak w 1906 roku. Żadnych ulepszeń, żadnej modernizacji mechanizmu – choć po remoncie w latach 2021-2023 zelektryfikowano zwrotnice i dodano monitoring całego obiektu.
Remont za 11 milionów i powrót do ruchu
W czerwcu 2021 roku most wyłączono z użytku i rozpoczęto kompleksowy remont. Prace trwały do grudnia 2023 roku. Konstrukcję stalową zabezpieczono antykorozyjnie, a na wniosek konserwatorów zabytków pomalowano w barwy najbardziej zbliżone do oryginalnych. Wymieniono drewniane podkłady i mostownice, wzmocniono skarpy nasypów. Wyremontowano też budkę posterunku osłonnego „Rybina Most” i wyposażono ją w nowoczesne urządzenia sterowania ruchem kolejowym.
Po stronie zachodniej mostu zbudowano pomost cumowniczy – wcześniej jachty oczekujące na otwarcie musiały stawać na kotwicy lub czekać w nurcie rzeki. Od strony wschodniej od dawna istnieje przystań w Rybinie, gdzie można bezpiecznie zacumować.
Kiedy zobaczyć most w akcji
Most obraca się tylko wtedy, gdy przejeżdża przez niego pociąg Żuławskiej Kolei Dojazdowej. W sezonie turystycznym – zwykle od maja do września – składy kursują codziennie. Pokazy obracania mostu można zobaczyć około godziny 9:00 i około 18:30, choć dokładne godziny zależą od aktualnego rozkładu jazdy, który zmienia się w ciągu sezonu.
Żeby zobaczyć most w akcji, można po prostu przyjechać do Rybiny i poczekać na pociąg. Najlepiej jednak połączyć to z przejażdżką samą wąskotorówką – wtedy obserwuje się cały proces z bliska, a potem jedzie przez most, który właśnie został zamknięty. Żuławska Kolej Dojazdowa kursuje na trasie Nowy Dwór Gdański – Stegna lub Sztutowo, zatrzymując się między innymi w Rybinie. Przejażdżka to nie tylko okazja do zobaczenia mostu, ale też sposób na zwiedzanie Żuław z okien zabytkowych wagonów, które toczą się z „zawrotną” prędkością 25 km/h.
W 2001 roku, podczas remontu zwodzonych mostów drogowych w Rybinie, most kolejowy pełnił rolę kładki dla pieszych i rowerzystów. Zbudowano na nim specjalną drewnianą nakładkę.
Dla kogo to miejsce
Most zainteresuje przede wszystkim miłośników techniki, historii kolei i inżynierii hydrotechnicznej. To żywy zabytek – nie skansen, tylko obiekt, który wciąż spełnia swoją pierwotną funkcję. Obserwowanie, jak dwóch ludzi za pomocą klucza i systemu kół zębatych obraca kilkudziesięciometrową stalową konstrukcję, robi wrażenie.
Dobre miejsce też dla rodzin z dziećmi, które interesują się pociągami i technicznymi ciekawostkami. Dzieci zazwyczaj są zafascynowane, gdy widzą, że coś tak dużego można ruszyć siłą mięśni. Warto połączyć wizytę z przejażdżką wąskotorówką – dla młodszych to często pierwsza okazja do jazdy takim składem.
Żeglarze traktują most jako punkt obowiązkowy na szlaku Pętli Żuławskiej. Trzeba tylko pamiętać o rozkładzie jazdy pociągów i planować przepłynięcie z odpowiednim zapasem czasu, bo czekanie na otwarcie może potrwać.
Jak dojechać i ile czasu przeznaczyć
Rybina leży około 35 km na wschód od Gdańska, w gminie Stegna. Dojazd samochodem z Gdańska trwa około 40 minut – trasą przez Nowy Dwór Gdański. Most znajduje się przy ulicy głównej przechodzącej przez wieś, trudno go przegapić. Można zaparkować przy drodze w pobliżu mostu.
Dojazd komunikacją publiczną jest mniej wygodny – autobusy do Rybiny kursują rzadko. Najlepiej dojechać do Nowego Dworu Gdańskiego (są tam regularne połączenia z Gdańska), a stamtąd wsiąść w pociąg wąskotorówki, który zatrzymuje się w Rybinie. To zresztą najlepszy sposób na zobaczenie mostu w akcji.
Sam most można obejrzeć w kilkanaście minut, ale warto zostać na dłużej, żeby zobaczyć go w ruchu. Jeśli planuje się przejażdżkę wąskotorówką, trzeba przeznaczyć 2-3 godziny na całą wycieczkę w zależności od wybranej trasy. Pociąg z Nowego Dworu Gdańskiego do Stegny jedzie około godziny, do Sztutowa trochę dłużej.
Ceny i informacje praktyczne
Sam widok mostu jest bezpłatny – można podejść, popatrzeć, zrobić zdjęcia. Jeśli ktoś chce zobaczyć most w akcji i przejechać przez niego pociągiem, musi kupić bilet na Żuławską Kolej Dojazdową. Aktualne ceny biletów i rozkład jazdy najlepiej sprawdzić na stronie kolejzulawska.pl lub pod numerem telefonu 722 239 569.
Grupy mogą wynająć pociąg specjalny połączony ze specjalnie przeprowadzonym pokazem obracania mostu – w takiej sytuacji warto skontaktować się z Pomorskim Towarzystwem Miłośników Kolei Żelaznych, które zarządza kolejką (email: [email protected], telefon: 55 247 36 72).
W Rybinie znajduje się też przystań dla jachtów i marina, więc żeglarze mogą zacumować i obejrzeć most z poziomu wody lub przejść się wzdłuż brzegu. Warto mieć przy sobie rozkład jazdy pociągów, żeby wiedzieć, kiedy czekać na pokaz obracania.
Most jest obiektem zabytkowym wpisanym do rejestru zabytków województwa pomorskiego. Nie ma tu przewodników ani specjalnej infrastruktury turystycznej – to po prostu działający most, który można obejrzeć na własną rękę. Dla wielu to właśnie część uroku tego miejsca – autentyczność bez turystycznego opakowywania.
